Fotogaleria z 2013r.

Posted by Pod Ciuchcią

Zachęcamy do obejrzenia zdjęć z naszych wycieczek z 2013r.

Zobacz…

Fotogaleria z 2012r.

Posted by Pod Ciuchcią

Zachęcamy do obejrzenia zdjęć z naszych wycieczek między innymi do Bardejova, w Bieszczady, Beskid Niski.

Zobacz…

Kalendarz imprez

Zachęcamy do zapoznania się z kalendarzem imprez.

Zobacz…

Dyplomy

Posted by Pod Ciuchcią

Dyplomy dla Klubu "Pod Ciuchcią".

Zobacz…

Lwów

Wycieczka z dnia

Relacja z wycieczki do Lwowa

Zdjęcia z wycieczki

Wyjechaliśmy z Przemysla o godz.5.45 i z marszu przekroczylismy granicę. Zwiedzanie Lwowa rozpoczęliśmy od zwiedzania dawnych klasztorów karmelitanek bosych i franciszkanek na ul.Łysenki (dawna Kurkowa). Przeszliśmy do kościoła św. Antoniego na ul.Łyczakowskiej gdzie Franciszkanin O.Piotr opowiedzał nam historię kościoła, oraz o zabytkach tam znajdujących się. Jadąc dalej ul.Kurkową oglądaliśmy pałac bractwa kurkowego, cerkiew św. Jerzego, pałac Dzieduszyckich, pomnik proswity. Po zakupie biletów do opery, przewodniczka oprowadziła nas po Muzeum Narodowym im. metropolity Andrzeja Szeptyckiego, gdzie oglądaliśmy przede wszystkim zbiór ikon. Zgodnie z programem wycieczki pojechalismy do Lwowskiego Browaru, gdzie przemiła przewodniczka opowiedziała nam jego historię. Oglądając film degustowaliśmy dwa gatunki piwa. Po powrocie do centrum Lwowa, krótka przerwa na obiad, spacer po prospekcie Swobody, obok pomnika Mickiewicza, przez rynek udaliśmy się w kierunku opery. Byliśmy na operze "Cyganeria" G. Pucciniego. W późnych godzinach wieczornych wróciliśmy do Przemyśla

Relację z wycieczki przygotował

Andrzej Pomorski

Kazimierz - Janowiec - Nałęczów

Wycieczka z dnia 8-9.11.2014

Zdjęcia z wycieczki

Zdjęcia z wycieczki

Warszawa

Wycieczka z dnia 8-9.11.2014

Relacja z wycieczki z Warszawy

Zdjęcia z wycieczki

Wycieczka do Warszawy rozpoczęła się w typowo jesiennej deszczowej aurze, ale w związku z tym, iż pierwszymi punktami programu było zwiedzanie wnętrz Pałacu na Wodzie w Łazienkach Królewskich, a następnie w Wilanowie, to pogoda nam specjalnie nie popsuła humorów i wrażeń ze zwiedzania. Pierwszy dzień pobytu w Warszawie był bardzo napięty i oprócz wyżej wspomnianych Łazienek i Wilanowa, grupa zwiedziła jeszcze część Starego Miasta, w tym bazylikę archikatedralną pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela oraz stadion Narodowy. Zapewne wielu z uczestników wycieczki, a zwłaszcza mężczyźni, szczególnie byli zainteresowani zwiedzaniem stadionu, na którym jeszcze tak niedawno odbywało się EURO 2012, a także wiele innych ciekawych wydarzeń sportowych i kulturalnych. Oprowadzani przez miejscowego przewodnika, zobaczyliśmy wiele zakątków stadionu przeznaczonych dla sportowców, dziennikarzy, reporterów, lekarzy , masażystów, VIP-ów i oczywiście dla widzów. Kolejny dzień w Warszawie zaczęliśmy od dalszego zwiedzania Starego Miasta, po którym przeszliśmy Krakowskim Przedmieściem na zmianę warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza. W związku z tym, że nasza wycieczka odbywała się w przededniu narodowego Święta Niepodległości, to w wielu miejscach spotkaliśmy się z jego oznakami i przygotowaniami do obchodów. Tego dnia zwiedziliśmy jeszcze Zamek Królewski, Cmentarz Powązkowski, a na zakończenie wycieczki, nowo otwarte Muzeum Historii Żydów Polskich. Zapewne ciekawe też były wrażenia ze zwiedzania ostatniego muzeum, z uwagi na to, iż zostało ono zorganizowane z wykorzystaniem najnowszych technik audiowizualnych, co pomogło w ciekawy sposób i w krótkim czasie zapoznać się z wielowiekową kulturą żydowską na ziemiach Polski. W ramach podsumowywania wycieczki do Warszawy, wielu z uczestników proponowało zorganizowanie następnej, ale z uwzględnieniem kolejnych atrakcji stolicy.

Relację przygotowała

Elżbieta Sawicka organizator i pilot wycieczki

Bieszczady

Wycieczka z dnia 11.10.2014

Relacja z wycieczki w Bieszczady

Zdjęcia z wycieczki

W sobotę 11.10.2014 wybraliśmy się busem grupą 25 osób na wycieczkę w Bieszczady. Trasa wiodła przez Kuźminę, Tyrawę Wołoską, Góry Słonne, Załuż i Monasterzec. Tu na parkingu zrobiliśmy sobie małą przerwę i udaliśmy się na górę Sobień zwiedzić ruiny zamku rodu Kmitów, a potem Krasickich z Leska. Z góry roztaczał się piękny widok na zakola Sanu oraz panoramę wyłaniających się Bieszczad. Dalej przez Lesko, udaliśmy się Wielką Pętlą Bieszczadzką do Baligrodu, gdzie czekała już na nas Pani Maria Stelmach - pracownica z Nadleśnictwa Baligród, która z zaangażowaniem oprowadziła nas po terenie Nadleśnictwa. Udaliśmy się do wsi Bystre i dalej w kierunku nieistniejących wsi Rabe i Huczwice. Tu u podnóża Chryszczatej znajduje się malownicze Jeziorko Bobrowe. Swoją nazwę jeziorko nosi od bobrów, które kiedyś tu sprowadzono celem reintrodukcji. Została tu wybudowana przez Nadleśnictwo nowa wiata oraz miejsce na wypoczynek. Przepiękne miejsce, cisza, spokój i lśniący kolorami dookoła las. Następnie udaliśmy się do Rezerwatu"Goloborze" (naturalne rumowisko skalne piaskowca), ale wcześniej zażyliśmy degustacji szczawianowej wody mineralnej ze studzienki "Źródła Rabskiego" (dawna nazwa tego ujęcia to Źródło"Anna" ). Podobne źródło o takich właściwościach znajduje się w Kudowie. Następnie obejrzeliśmy stary kamieniołom . Przy drodze jest duży parking i również nowo wybudowana duża wiata ze stołami, ławeczkami i kominkiem, gdzie można usiąść, posilić się a nawet upiec kiełbaskę. Kolejnym obiektem naszego zwiedzania z Panią Marią były Jabłonki i las w masywie Łopiennika, gdzie rośnie najgrubsza jodła w Polsce o imieniu "Lasumiła". Jodła ta ma 517cm w obwodzie i 35 m wysokości. Autorką imienia i chrzestną matką tej jodły jest Pani Małgorzata Niwa z Chrzanowa. Imię jodły wyłoniono w konkursie - z pośród 282 propozycji imion - i trzeba przyznać, że jest nietuzinkowa. Dzień wcześniej bo w piątek 10.10.br w święto Dzień Drzewa, dzieci z Baligrodu uplotły wieniec ze szyszek i innych owoców leśnych i zawiesiły go na "Leśnej Miss" , a my ten wieniec podziwialiśmy. Wróciliśmy z powrotem do Baligrodu, gdzie pożegnaliśmy się z Panią Marysią Stelmach, dziękując Jej za poświęcony nam czas, pokazanie ciekawych miejsc oraz edukację. Następnie udaliśmy się busem z Baligrodu przez Stężnicę do Wołkowyi i Bukowca. Tu w Bukowcu byliśmy umówieni z Panią Malwiną Siwy, również z Nadleśnictwa Baligród. Pod opieką Pani Malwiny skierowaliśmy swoje kroki na zielony szlak wiodący na szczyt Korbanii. Po dość trudnym podejściu, miejscami błotnym, dotarliśmy na sam szczyt Korbanii (894m npm). Tu na szczycie Nadleśnictwo Baligród ustawiło w tym roku 3-poziomową platformę widokową o wysokości 6 metrów, z której rozciągają się przepiękne, zapierające dech widoki na Jezioro Solińskie z zaporą, górę Jawor, Połoninę Wetlińską i Caryńską oraz Pasmo Otrytu. Na szczycie jest również wybudowany schron i miejsce na ognisko, gdzie wspólnie upiekliśmy kiełbaskę i po krótkim odpoczynku i zrobieniu sesji zdjęciowych ruszyliśmy w dół w drogę powrotną do Bukowca. Tu pożegnaliśmy się z Panią Malwiną Siwy, dziękując Jej za poświęcony czas, wspólną wędrówkę, ognisko i za edukację na temat zwiedzanego terenu. Słońce chyliło się ku zachodowi, a my udaliśmy się w drogę powrotną Małą Pętlą Bieszczadzką przez Polańczyk do Soliny, robiąc sobie godzinną przerwę, każdy mógł sobie przejść przez zaporę i jeszcze raz "rzucić okiem" na cudownie malownicze Bieszczady, które o tej porze są wyjątkowe, a kolory lasów jodłowo-buczynowych i połonin są bajecznie piękne i niepowtarzalne. Na koniec wycieczki stwierdziliśmy, że musimy taką wycieczkę powtórzyć w przyszłym roku.

Relację i zdjęcia przygotowała

Małgorzata Nowak organizator wycieczki

Grzybobranie i nie tylko

Wycieczka z dnia 06.09.2014

Relacja z wycieczki na „grzybobranie i nie tylko”

Zdjęcia z wycieczki

Wyjazd z Przemyśla o godzinie 5.00 w kierunku lasów narolskich Nadleśnictwa Narol. Na wycieczkę wybrało się 23 osoby, większość zrzeszonych w PTTK-u. O godzinie 6.30 zawitaliśmy do miejscowości Płazów, gdzie było pierwsze wejście do lasu. Po pierwszych podgrzybkach znalezionych w ciągu godziny, pojechaliśmy w lasy narolskie drogą z Narola do Rudy Różanieckiej. Tam mieliśmy trzy wejścia, najciekawsze przy tzw. „Babiarzowej Budzie”. Podgrzybków było co niemiara, niestety bardzo duża ilość robaczywych, znajdowaliśmy też prawdziwki, te z reguły były ładne i zdrowe, co niektóre wręcz książkowe. Grzybobranie zakończyliśmy przed godziną 12.00. po czym udaliśmy się do sklepu w Narolu celem dokonania niezbędnych zakupów. Następnym punktem był kościół w Lipsku, przy którym czekał na nas już Pan Antoni Steczkiewicz – sołtys tej miejscowości oraz wieloletni radny, a przede wszystkim mocno zaangażowana osoba w rozwój i działalność wsi. Pierwszy kościół parafialny z 1625 r. pw. Św. Andrzeja Apostoła i Męczennika, drewniany spłonął w roku. 1648, następny z lat: 1701-1713, murowano - drewniany, spłonął w 1762 r. Obecny z lat: 1763-64. Kościół pięknie odnowiony, styl budowli zbliżony do romańskiego, wystrój wnętrza barokowy. Wewnątrz ołtarz główny i dwa ołtarze boczne. W kościele znajduje się kamienna chrzcielnica przy której chrzczona była bł. Siostra Bernardyna- Maria Jabłońska. Następnym punktem programu była Izba Pamięci w Lipsku. Rozlokowana na pierwszym piętrze budynku składa się z czterech sal. W skład dwóch z nich wchodzą zbiory pochodzące z Izby Pamięci w Narolu Wsi, pieczołowicie gromadzone latami przez małżeństwo miejscowych nauczycieli – społeczników, Państwa Janinę i Kazimierza Sitarzy. Obecnie opiekę nad zbiorami sprawuje sołtys wsi Lipsko P. Antoni Steczkiewicz, o dwie pozostałe dba pasjonat i znawca tych terenów P .Wiesław Kołodziej z Lipia Historycznie Izba Pamięci zawiera głównie zbiory pochodzące z XIX i XX wieku, ale są też eksponaty dużo starsze, takie jak kule armatnie z czasów potopu szwedzkiego, fragmenty ceramiki, krzemienie, minerały, skamieniałości, toporki i siekierki kamienne z wykopalisk archeologicznych przeprowadzanych na tutejszym terenie w latach pięćdziesiątych XX wieku przez ekspedycję prof. Jana Machnika. Eksponaty muzealne pochodzą w większości od osób prywatnych, które nieodpłatnie przekazały je do zbiorów muzeum. Warto tu wspomnieć o Fundacji Pro Academia Narolense, której Izba zawdzięcza dużą ilość wartościowych eksponatów, takich jak choćby szabla kawaleryjska z 1811 r., cykl obrazów o tematyce wojennej i broń z czasów II wojny światowej. Dużym zainteresowaniem wśród zwiedzających cieszy się sala dotycząca historii Narola (wcześniejszego Florianowa) i XVIII – wiecznego pałacu rodu Łosiów, którego właścicielem jest obecnie założyciel Fudacji Pro Academia Narolense. Podziękowaliśmy Panu Antoniemu za piękne opowieści, za zaangażowanie i około godziny 14.00 udaliśmy się do miejscowości Pizuny. Jest to maleńka miejscowość, gdzie przyszła na świat błogosławiona siostra Bernardyna Maria Jabłońska. Tam już czekał na nas Pan Aleksander Mamczur, właściciel gospodarstwa agroturystycznego w tej miejscowości. Po powitaniu nas przez Pana Aleksandra udaliśmy się do Domu Modlitwy sióstr Albertynek. Tam jedna z sióstr Albertynek opowiedziała nam biografię błogosławionej siostry Bernardyny oraz podzieliła się z nami jak żyją siostry i komu służy Dom Modlitwy. Dom Modlitwy Sióstr Albertynek w Pizunach został oficjalnie otwarty i poświęcony przez ks. bpa Wacława Depo - Ordynariusza Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej dnia 10.10.2007 roku. Dom Jest przeznaczony dla sióstr pragnących odnowić swoje siły duchowe i nabrać nowych sił fizycznych, oraz w celu szerzenia kultu bł. S. Bernardyny Jabłońskiej, Współzałożycielki Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim. Siostry przebywające w tym domu czasu przeznaczają na modlitwę. Centrum domu zajmuje kaplica pw. bł. Bernardyny Jabłońskiej, w której znajdują się jej relikwie oraz obraz namalowany przez pp. Grażynę i Piotra Moskal z Krakowa i poświęcony 22.09.2008 roku. Kaplica jest dość duża, wiele grup młodzieży i starszych spotyka się tutaj na wspólnej modlitwie. Problemem domu jest brak odpowiedniej bazy noclegowej dla większej grupy osób, jednak kaplica jest otwarta przez cały dzień dla odwiedzających miejsce urodzenia bł. Bernardyny. Następnie wygłodniali udaliśmy się do pieczenia kiełbasek w piecu grillowym, już rozpalonym przez Pana Aleksandra w obiekcie przystosowanym do imprez terenowych. Konsumowaliśmy jedzonko, muzyka nam przygrywała, a dzięki życzliwości i gościnności Pana Franka (tak go nazywają) mogliśmy wypić herbatkę i kawę. Wygłodniali po leśnych spacerach i zwiedzaniu przy pięknie przygotowanych stołach przez p. Franka konsumowaliśmy wszystko co mieliśmy w plecakach. Ostatnim punktem naszej wycieczki był spacer nad piękną dolinę rzeki Tanew. Udaliśmy się do przystanku czwartego ścieżki dydaktyczno-przyrodniczej „Po źródłach Tanwi”, gdzie potok Łukawica wpada do Tanwi. Tablica przystankowa ścieżki dydaktyczno-przyrodniczej :Po źródłach Tanwi” Pogoda wymarzona, przyroda piękna wśród lasów sosnowych, gdzie można powdychać olejki eteryczne, w pobliżu meandrująca Tanew, ale my musieliśmy udać się do swoich domów. Ze śpiewem na ustach zgodnie z programem do Przemyśla wróciliśmy o godzinie 18.00. W domu czekała na nas praca, tj. oporządzanie grzybów. Ale takie są uroki grzybobrania.

Wrażeniami z wyjazdu na „grzybobranie i nie tylko” podzieliła się:

Stanisława Bańcarz

Kazimierz Dolny, Janowiec, Nałęczów

Wycieczka z dnia 30.08.2014

Relacja z wycieczki Kazimierz Dolny, Janowiec, Nałęczów

W Kazimierzu Dolnym na parkingu czekała na nas Pani Przewodnik Alicja Wasilewska. Zwiedzanie rozpoczęliśmy spacerem bulwarem wzdłuż Wisły do ulicy Senatorskiej gdzie oglądaliśmy renesansową Kamienicę Celejowską i nie tylko, a następnie udaliśmy się na wzgórze do klasztoru Reformatów. Tam Przewodniczka zapoznała nas z historią Kazimierza. W rynku oglądaliśmy zabytkową zabudowę i udaliśmy się do Fary gdzie znajdują się najstarsze organy w Polsce z 1620r. Stamtąd przez Zamek i Wieżę strażniczą udaliśmy się na Górę Trzech Krzyży. Panorama Kazimierza przepiękna. Dalej nasza trasa wiodła na żydowski Kazimierz. Krótka przerwa na obiad. Przeprawa statkiem po Wiśle do Janowca, tam na nas czekała ciuchcia która zawiozła nas do zamku Firlejów. Po zwiedzeniu ruin zamku. Trzeba dodać że był to jedyny prywatny zamek w PRL-u do 1975r. kiedy właściciel Leon Kozłowski sprzedał go Muzeum Nadwiślańkiemu. Zwiedziliśmy jeszcze zabytkowy dwór, spichlerz, oraz stodołę. Ciuchcią wróciliśmy na statek i tu dla nas dodatkowa atrakcja. Rejs statkiem w górę Wisły. Ostatnim miejscem naszej wycieczki był Nałęczów. Spacer z Przewodniczką po parku. Przy Starych Łazienkach pożegnaliśmy naszą Przewodniczkę i udaliśmy się w drogę powrotną do Przemyśla.

Relację z wycieczki przygotował

Andrzej Pomorski

Paryż i zamki nad Loarą

Wycieczka w dniach 12-18.08.2014

Wycieczka Paryż i zamki nad Loarą

Zdjęcia z wycieczki

Jedną z większych wypraw klubowych, która odbyła się w dniach 12-18.08 2014 r. była wycieczka do Paryża i wybranych zamków nad Loarą. Po wielomiesięcznych przygotowaniach w grupie 47 osób po długiej podróży zwiedziliśmy po drodze do Paryża Luksemburg. Stolica małego księstwa była zwiedzana z wykorzystaniem pociągu „ciuchci turystycznej”, na trasie której zdarzyła się nam przygoda związana z zablokowaniem przejazdu ciuchci przez „upartego” mieszkańca miasta. Z Luksemburga dojechaliśmy tego samego dnia do hotelu w Paryżu na zasłużony wypoczynek. Zwiedzanie Paryża zaczęliśmy następnego dnia o godz. 8-30 realizując zaplanowane punkty programu wycieczki. W czasie pobytu w Paryżu zwiedziliśmy; dwie wyspy i Dzielnicę Łacińską (m.in. Sorbonę, Pałac Cluny, Panteon, w którym spoczywa nasza wielka Mariia Curie- Skłodowska, miejsce spoczynku Napoleona, wyspa św. Ludwika, katedra Notre-Dame, kaplica Sante-Chapelle) oraz oś historyczną Paryża (m.in. Luwr, Łuk Triumfalny, Pola Elizejskie). Tego dnia po kolacji francuskiej odbył się jeszcze rejs statkiem po Sekwanie, a wieczoem tj. o godz. 22 grupa chętnych udała się na Wieżę Eiffla. Kolejny dzień też był bardzo intensywny i wcześnie po śniadaniu udaliśmy się na zwiedzanie zespołu pałacowego w Wersalu. Tego dnia dodatkowym punktem programu było oglądanie panoramy miasta z wieżowca na Montparnasse, a następnie Luksusowy i awangardowy XIX – wieczny Paryż (m.in. Plac Vendome, Opera Garnier, Muzeum Perfum Fragonard) i Paryż artystycznej bohemy (m.in. Wzgórze Montmartre, bazylika Serca Jezusa, Moulin Rouge). Po obiadokolacji dzielnica Montmart była jeszcze zwiedzana indywidualnie przez uczestników wycieczki w ramach czasu wolnego. Następny ostatni dzień naszej wycieczki był przeznaczony na zwiedzanie zamków nad Loarą znajdujących się w Chambord i w Chenonceau oraz na spacer po interesującym miasteczku Amboise. Wieczorem jeszcze indywidualnie grupkami zwiedzaliśmy Tours, w którym spędziliśmy ostatni nocleg we Francji. W trakcie podróży udało się nam w ramach wspólnych podziękowań wznieść toast za udane zwiedzanie Francji, w szczególności pod przewodnictwem bardzo zaangażowanych przewodników tj. Michała i Anii, która pomagała Michałowi oprowadzać naszą grupę po Luwrze i Wersalu. Przy okazji , dla zainteresowanych jeszcze barwniejszymi opisami zwiedzanych przez naszą grupę miejsc, polecamy przewodnik po Paryżu autorstwa naszego przewodnika tj. Michała Jaworskiego.

Relację z wycieczki przedstawiła organizator i pilot grupy wycieczkowej

Elżbieta Sawicka

Baranów Sandomierski, Ujazd, Opatów, Sandomierz

Wycieczka z dnia 09.08.2014

Wycieczka na trasie Baranów Sandomierski, Ujazd, Opatów, Sandomierz

Zdjęcia z wycieczki

Wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania renesansowego zamku wraz z parkiem w Baranowie Sandomierskim po którym oprowadzała nas przewodniczka. Następnie zwiedzaliśmy pocysterski kościół w Koprzywnicy. Jest to zabytek klasy "O". Po zabudowaniach klasztornych i kościele oprowadzał nas przewodnik. Pokazał nam najciekawsze zabytki jak: podwójny sarkofag, freski Sądu Ostatecznego, kapitularz klasztorny. Następnie pojechaliśmy do Klimontowa gdzie zwiedziliśmy barokowy kościół na planie elipsy. W Ujeździe przewodniczka oprowadzała nas po potężnych ruinach pałacu - fortecy Ossolińskich Krzyżtopór, opowiadając nam jego historię i legendy. W Opatowie przewodniczka oprowadzała wycieczkę po kolegiacie św. Marcina, (unikatowy tzw. Lament Opatowski), przez bramę Warszawską poszliśmy zwiedzać kościół Bernardynów. Krótka przerwa na posiłek, a chętni w tym czasie zwiedzali podziemia opatowskie. Przejazd do Sandomierza, Spacer po najciekawszych zabytkach i ścieżkach ojca Mateusza. Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do Przemyśla.

Relację przygotował:

Andrzej Pomorski

"PAŃSTWO MUSZYŃSKIE"

Wycieczka z dnia 28.06.2014

SŁOWACKI SPISZ I "PAŃSTWO MUSZYŃSKIE"

Zdjęcia z wycieczki

Kolejna wycieczka klubowa zaczęła się wczesnym rankiem, kiedy jeszcze mogliśmy podziwiać na trasie przejazdu opadające w dolinie Sanu mgły oświetlane pierwszymi promieniami słońca. Po przekroczeniu granicy Słowacji w Barwinku wycieczka była realizowana zgodnie z przewidzianym programem. A więc na początku podziwialiśmy tereny Spisza oraz wspaniałe widoki na Tatry Słowackie i Słowacki Raj ze Spiskiego Hradu. Po zwiedzaniu zamku w drodze do Levocy zatrzymaliśmy się przy trawertynowym zboczu powstałym ze zmineralizowanych wód wypływających burzliwie ze źródła. Z kolei zawitaliśmy do Levocy, by przespacerować się po Rynku i wstąpić do kościoła św. Jakuba. Zapewne warto było obejrzeć w nim wspaniale zachowane gotyckie ołtarze z rzeźbami mistrza Pawła z Levocy, a w tym najwyższy na Słowacji gotycki ołtarz główny. Po zwiedzaniu mieliśmy chwile relaksu spędzone w ciekawym podtatrzańskim kompleksie termalnym w miejscowości Vrbov. Wielu z nas odpoczywało i korzystało z kąpieli wodnych w licznych basenach z wodami mającymi zbawienne działanie w chorobach układu nerwowego, oddechowego i sercowo-naczyniowego. Po kąpielach termalnych zażywanych na tle szczytów Słowackich Tatr, udaliśmy się do Kieżmarku, by tam zwiedzić ciekawe pod względem architektury dwa kościoły ewangielickie. Na szczególną uwagę zasługiwał kościół z 1717 r. wybudowany z drewna bez użycia gwoździ, ale ciekawy był też kościół zaprojektowany w neobizantyjskim stylu ze znajdującym się w nim mauzoleum bohatera Węgier Thokolego. Z miejscowoci Kieżmark przejechaliśmy malowniczą doliną rzeki Poprad do Muszyny, zatrzymując się na krótkie zakupy na przejściu granicznym w Leluchowie. Zgodnie z programem zwiedziliśmy jedną z połemkowskich cerkiewek wchodzących w skład "Klucza Muszyńskiego" i skosztowaliśmy wód mineralnych ze "Źródła za cerkiewką", W samej Muszynie została chwila czasu wolnego na spacer po uzdrowisku i podziwianie miejskich atrakcji , w szczególności w postaci kwietnych dekoracji i ogrodów. Zapewne przebyta trasa wycieczki zasługuje na powtórzenie, bo wiele zabytków i atrakcji na terenach Spiszu i w okolicach Muszyny zostało do zwiedzenia.

Relację przygotowała:

organizator wycieczki, pilot Elżbieta Sawicka.

Rajd Żurawica - Bolestraszyce

Wycieczka z dnia 31.05.2014

Relacja z wypadu z cyklu "Na hasło za miasto"

Zdjęcia z wycieczki

W sobotę 31 maja 2014 pojechaliśmy małą grupką autobusem PKS z Przemyśla do Żurawicy Osobowej. Stąd udaliśmy się czarnym szlakiem fortecznym w kierunku Bolestraszyc. Trasa wiodła początkowo ulicami Żurawicy : Dworcową , Owocową i Ogrodową aż do bazy ORLEN-u, a następnie drogą polną do Bolestraszyc. I choć pogoda popsuła się i zaczęła padać mżawka, nam humory dopisywały jak zawsze. Kierując się w ulicę Ogrodową , podziwialiśmy jakie piękne i zadbane są po obu stronach ulicy sady braci - Panów Szeligów. Po drodze mijaliśmy pięknie kwitnące kwiaty polne, a szczególnie piękne czerwone maki . Idąc polną drogą ukazały nam się całe łany zielonych zbóż, rzepaku i zagony główek kapusty. Takich widoków człowiek nie widzi siedząc w domu przed telewizorem. Spacerkiem dotarliśmy do Fortu pomocniczego XIII b w Bolestraszycach. Nie można go w chwili obecnej zwiedzać, ponieważ cały teren jest ogrodzony i są prowadzone tam prace remontowo- konserwatorskie. Teren ten jest własnością Arboretum i według uzyskanych informacji po zakończeniu prac będzie udostępniony do zwiedzania jako kolejna część Arboretum. Idąc dalej doszliśmy do muru okalającego Ogród Botaniczny, zatrzymaliśmy się na skrzyżowaniu dróg na chwilę przy kapliczce i skręciliśmy w lewo udając się w dalszą wędrówkę. Na swojej drodze spotykaliśmy mnóstwo ślimaków winniczków, a przy drodze kwitły pięknie krzewy czarnego bzu i drzewa akacji. Po kilkunastu minutach dotarliśmy do Fortu XIII "San Rideau". Tu zwiedziliśmy kilka zakątków fortu, podziwiając jego masywne mury. W jednym zagłębieniu ukazała się nam namalowana przez kogoś sylwetka prawdopodobnie jeńca wojennego, którego - jak mówi legenda- znaleziono go po 8 latach w zasypanym forcie. Na ten temat polecam poczytać książkę Jana Rożańskiego "Tajemnica fortu XIII w Bolestraszycach" . Zeszliśmy drogą w dół w kierunku Arboretum. Ponieważ zaczął mocniej padać deszcz postanowiliśmy wrócić busem do Przemyśla z postanowieniem, że powtórzymy tę trasę w pogodny dzień zaliczając zwiedzanie Arboretum i fort XIII a "Zabłocie".

Relację przygotowała:

Małgorzata Nowak - organizator rajdu.

Szkolenie we Lwowie - kwiecień 2014

Szkolenie z kwiecień 2014

Szkolenie we Lwowie

Zdjęcia ze szkolenia

Wycieczka do Koszyc na Słowacji

Wycieczka z dnia 03.05.2014

W dniu 3 maja 2014 roku wybraliśmy się na wycieczkę na Słowację

Zdjęcia z wycieczki

W Dukli czekał na nas przewodnik Pan Darek Sokołowski. Przekazał nam ciekawostki na temat Przełęczy Dukielskiej, oraz o mijanych miejscowościach na Słowacji. Pierwszym naszym celem była miejscowość Hanusovce nad Toplou. Zobaczyliśmy łukowy most kolejowy zbudowany w 1943 roku. Długi na 390 metrów,najwyższy filar mierzy 28 metrów, a jego wysokość nad terenem wynosi 40 metrów. Widzieliśmy również barokowy pałac Dezsofich z XVIII wieku. Następnie udaliśmy się do Preszowa. Udało nam się wejść do kościoła św.Mikołaja gdzie widzieliśmy przepiękne wnętrze. Oglądaliśmy ciekawą zabudowę rynku, oraz zabytkowe kościoły. Przejazd do Koszyc. Na początek zwiedziliśmy Akademicki Ogród Botaniczny. Tam dodatkowo była wystawa japońska: Bonsai, oraz miecze i kimona. Potem udaliśmy się do centrum aby zwiedzić otwarte muzea. Następnym celem było ZOO i Dinopark (ciekawe kino 3D). Powrót do centrum, przerwa na posiłek i dalsze zwiedzanie miasta z przewodnikiem.

Wieloletni organizator turystyki

Andrzej Pomorski

Nowy Wiśnicz - Bochnia - Niepołomice - Tyniec

Wycieczka z dnia 26.04.2014

Zamek w Nowym Wiśniczu...

Zdjęcia z wycieczki

... jedna z największych wczesnobarokowych rezydencji obronnych w Polsce, był pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy w czasie kolejnej klubowej wycieczki. Zwiedziliśmy w zamku wnętrza dawnej rezydencji rodu Lubomirskich, która nie z roli, lecz z soli tutaj wyrosła na potężny ród magnacki dawnej Rzeczpospolitej. Z Nowego Wiśnicza udaliśmy się do Bochni, gdzie na głębokości ponad 250 metrów pod ziemią zwiedzaliśmy najstarszą w Polsce kopalnię soli, pełniącą obecnie funkcję podziemnej trasy turystycznej oraz uzdrowiska. Przy okazji zwiedzania i wdychania czystego, pełnego jodu powietrza, okazało się, że nasze organizmy zyskały tyle, ile w czasie jednodniowego pobytu nad morzem przy sztormowej pogodzie. Oprócz wspaniałej atmosfery, dużymi atrakcjami kopalni okazały się też; podziemna kolejka, długa drewniana zjeżdżalnia oraz podziemna sypialnia i boisko do gier sportowych. Po zwiedzeniu kopalni soli przejechaliśmy do Niepołomic położonych na skraju Puszczy Niepołomickiej. W tym miasteczku skupiliśmy swoją uwagę na zamku królewskim, który już od czasów króla Kazimierza Wielkiego pełnił rolę zamku myśliwskiego. O tej dawnej myśliwskiej tradycji mogliśmy się sami przekonać, oglądając w zbiorach zamkowych dawne trofea myśliwskie i przy okazji uczestnicząc w odbywających się właśnie uroczystościach 90 - lecia Nadleśnictwa Niepołomice. Z okazji obchodów grupy umundurowanych leśników wygrywały myśliwskie sygnały ze sceny ustawionej na dziedzińcu zamkowym i z różnych zakątków zamku . Ostatnim miejscem, które odwiedziliśmy tego dnia był Tyniec i znajdujące się tam Opactwo Benedyktynów z najstarszym podkrakowskim klasztorem wybudowanym już w 1044 r. na białej wapiennej skarpie nad Wisłą. Zapewne ten krótki opis naszej wycieczki nie byłby pełny, bez zaznaczenia i podkreślenia, iż tereny, po których się poruszaliśmy były w jakiś sposób związane z postacią papieża Jana Pawła II. Było to szczególnie ważne, bo w każdym z odwiedzanych przez nas miejsc, można było zobaczyć przygotowania i odczuć atmosferę przed odbywającą się następnego dnia kanonizacją papieża Jana Pawła II.

Organizację wycieczki przygotowała i relację sporządziła pilot i przewodnik terenowy

Elżbieta Sawicka

Z cyklu "Na hasło za miasto"

Rajd w dniu 29.03.2014

Trasa: Fredropol - góra Zjawlinia - Koniusza - Brylińce - dł. trasy ok.12km.

Zdjęcia z wycieczki "Na hasło za miasto"

Ostatnio pogoda sprzyja nam w wiosennych wypadach, więc kolejna sobota zaliczona na pieszej wycieczce za miasto. Tym razem zwiedzaliśmy ciekawe tereny w Gminie Fredropol. Busem wyruszyliśmy do miejscowości Kormanice - Fredropol. Nazwa miejscowości Fredropol znana jest dopiero od XVII wieku, kiedy to Andrzej Maksymilian Fredro - kasztelan lwowski - utworzył na gruntach wsi Kormanice prywatne miasteczko nazywając je od swego nazwiska. We Fredropolu znajdują się ruiny bastionowego zamku ( ponieważ nie mieliśmy zbyt dużo czasu, zwiedzenie tych ruin odłożyliśmy w czasie - przy okazji innej wycieczki w te tereny), a my skierowaliśmy swoje kroki do drewnianego kościoła obecnie rzym.- kat. pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny ( dawna cerkiew pw. Soboru Bogarodzicy). Akurat odbywało się nabożeństwo więc żeby nie przeszkadzać - oglądnęliśmy z zewnątrz kościół i dzwonnicę i wyruszyliśmy w dalszą drogę kierując się na zachód od wioski na najwyższą w tej okolicy górę - "Łysą Górę" - 495m npm. Stąd można podziwiać piękną panoramę . Na wschodnim zboczu "Łysej Góry" - w lesie wiedzie droga krzyżowa i na jej końcu z lesie na małej polance znajduje się odbudowana mała cerkiewka greko-katolicka i kapliczka ze studnią z "cudowną wodą" . Miejsce to nazywa się "Zjawlinia" - jak głosi legenda - "Objawiła się tu (Zjawiła) Matka Boska , a ślady Jej stóp odcisnęły się na kamieniu i wytrysło źródełko z cudowną wodą. Kamień znajdował się kiedyś pod ołtarzem starej cerkiewki. My niestety nie mogliśmy zobaczyć czy ten kamień istnieje do dziś, ponieważ cerkiewka jest zamknięta i tylko kilka razy w roku odbywają się tu nabożeństwa kultu Maryjnego odbywane przez grek.-kat. Po nabraniu wody z cudownego źródełka , chwili skupienia i odpoczynku udaliśmy się lasem na zachód w kierunku góry Szybenica. Słoneczna pogoda, rozciągająca się z góry piękna panorama ukazała nam w dole wioskę Koniusza . Tutaj krzyżuje się niebieski szlak - papieski im. Jana Pawła II - z Przemyśla na Kalwarię Pacławską. Na południowym stoku Szybenicy mieliśmy możliwość obejrzeć hodowlę danieli prowadzoną przez Państwa Bachurskich. Jest to gatunek ssaka z rodziny jeleniowatych o wyglądzie i trybie życia podobnym do jeleni szlachetnych. Samce mają piękne poroże (łopaty), które zazwyczaj zrzucają co roku w maju. Po obejrzeniu zagrody danieli zeszliśmy w dół do wioski Koniusza , a w niej zabytkowa drewniana cerkiew grek.-kat., a obecnie użytkowana przez rzym.-kat. pw. Narodzenia NMP. Niestety nie mogliśmy jej obejrzeć wewnątrz bo nikt nie miał po sąsiedzku kluczy ??? Ciekawostką w Koniuszy są również w prawym brzegu potoku Zalesie odsłaniające się warstwy popielskie z bogatą fauną mięczaków o długości 130 mb i wysokości 5 mb. Nadszedł czas na dłuższy odpoczynek , skorzystaliśmy z odpowiedniego miejsca, rozpaliliśmy ognisko i upiekliśmy kiełbaski, nabraliśmy sił i chęci do dalszej wędrówki, więc wyruszyliśmy drogą bitą przez las w kierunku Bryliniec, zachwycając się zapachem lasu, śpiewem ptaków i pięknie ukwieconymi wiosennymi kwiatkami dywanami w lesie ( zakwitły pierwiosnki, zawilce, przebiśniegi ,fiołki, miodunka, kaczeńce itp.). Naszą wędrówkę zakończyliśmy na przystanku autobusowym PKS w Rokszycach. Było cudownie - żegnaliśmy się ze słowami : "Do następnego wypadu" .

Relację sporządziła:

Małgorzata Nowak organizator rajdu.

Leżajsk - Rudnik - Przeworsk - Zarzecze

Wycieczka z dnia 22.03.2014

"Centrum Wikliniarstwa, koncert organowy i inne atrakcje na trasie wycieczki 22.03.2014 "

Zdjęcia z wycieczki Leżajsk - Rudnik - Przeworsk - Zarzecze

22 marca 2014 r. kolejną klubową wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania Leżajska. Tutaj dodatkową, a wcześniej nieplanowaną atrakcją okazało się spotkanie z pielgrzymką chasydów, przybyłych z całego świata na grób cadyka Elimelecha. Jak co roku w marcu przybyli do Leżajska w swoich tradycyjnych strojach, a właściwie przenieśli tu wszystko to, co im na czas pielgrzymki jest potrzebne do życia i modłów, aby wyprosić łaski nad grobem cadyka. Po krótkim spacerze w okolice kirkutu, polowej łaźni i domu modłów chasydów, grupa udała się do Bazyliki i klasztoru oo. Bernardynów, gdzie wysłuchała koncertu na najsłynniejszych i największych w Polsce organach. Następnie o budowie tego wspaniałego instrumentu i o jego technicznych i dodatkowych możliwościach tj. poruszających się częściach organów oraz o historii bazyliki i klasztoru opowiedział wszystkim jeden z braci zakonnych oo. Bernardynów. Centrum Wikliniarstwa w Rudniku było kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy. Tam czekała nas na wstępie prezentacja multimedialna o regionie i twórcach - artystach wikliniarstwa, potem było oglądanie wystaw i pokaz wyplatania wyrobów z wikliny. Przy okazji, wielu uczestników wycieczki skorzystało z możliwości zakupienia wyrobów z wikliny. Powodzeniem cieszyły się koszyki na święcone, zapewne z uwagi na zbliżające się święta Wielkanocne Do tematu Świąt Wielkanocnych nawiązywało też kolejne zwiedzane miejsce, tj. kopia Kaplicy Grobu Bożego z Jerozolimy znajdująca się w Bazylice pw. Ducha Świętego w Przeworsku, nad którą opiekę sprawuje Zakon Bożogrobców. Ostatnim zaplanowanym punktem programu wycieczki było zwiedzanie zespołu pałacowo - parkowego w Zarzeczu, gdzie o historii obiektu i o rodzie Dzieduszyckich wspaniale grupie opowiedziała przewodniczka - Iwona Długosz. Pełni nowych wrażeń, trochę zmęczeni, ale zapewne odprężeni po ciekawym spędzeniu pierwszego w pełni słonecznego dnia wiosny, grupa powróciła do Przemyśla.

Organizację wycieczki przygotowała i relację sporządziła:

pilot Elżbieta Sawicka

"Na hasło za miasto"

Wycieczka z dnia 15.03.2014

Rozpoczęliśmy wiosenny sezon pieszych wycieczek i rajdów z cyklu "Na hasło za miasto".

Zdjęcia z wycieczki "Na hasło za miasto"

Mimo zapowiadanej przez meteorologów deszczowej i wietrznej pogody- my zaprawieni turyści wyruszyliśmy w trasę ( 12 osób). Długość trasy ok. 6 km. Trasa przebiegała z przystanku autobusowego Żurawica Bażantarnia czarnym szlakiem fortecznym .

1. Pierwszy przystanek naszej eskapady to miejsce upamiętniające pochówek nieznanych żołnierzy poległych w I wojnie światowej 1914-1915.

2. Drugim punktem zwiedzania był fort międzypolowy Xa Pruchnicka Droga. Fort ten staraniem Lokalnej Grupy Działania został częściowo oczyszczony z drzew i krzewów i odkopane zostały fragmenty murów fortecznych. Szkoda , że nie do końca zostały uprzątnięte wycięte gałęzie.

3. Kolejnym przystankiem naszej wycieczki był fort główny XI - Duńkowiczki - fort pancerny dwuwałowy zbudowany w 1880r. Tu również fort jest poddany oczyszczaniu z drzew i krzewów oraz wykonywane są prace rewitalizacyjne fortu przez Firmę ERBUD, więc w tej chwili można zobaczyć więcej ciekawych fragmentów charakterystycznych dla tego typu budowli ( wał górny usytuowany na koszarach szyjowych, schrony pogotowia, wieże pancerne, poterny, schron centralny itp.).

4. Swoje kroki skierowaliśmy w dalszej naszej wędrówce drogą polną w kierunku drogi krajowej nr 77 i po jej przekroczeniu skierowaliśmy się w kierunku Żurawicy na kolejny fort. Na tym odcinku naszej wędrówki zaczął kropić deszcz, zerwał się wiatr, ale my nieugięci szliśmy dalej. W oddali minęliśmy szaniec XIb ( byłam tam osobiście tydzień wcześniej- jest nie tylko zarośnięty, ale jednym wielkim wysypiskiem śmieci 9 ).

5. W końcu dotarliśmy do ostatniego punktu naszej wędrówki - fortu XII -Werner - główny, artyleryjski. Fort ten jest najlepiej zachowany ( 90%) ze wszystkich fortów ponieważ fort ten do niedawna był użytkowany przez Jednostkę Wojskową na magazyn sprzętu i amunicji. Został on sprzedany przez Agencję Wojskową właścicielowi prywatnemu i w chwili obecnej jest tam bardzo ładne muzeum z ciekawą kolekcją różnych eksponatów z Twierdzy Przemyśl.

Bardzo dziękujemy Panu Stanisławowi Kontek, który nas oprowadził po forcie przekazując w skrócie historię nie tylko fortu ale i inne ciekawostki z I wojny światowej. Do Przemyśla wróciliśmy pociągiem osobowym ze stacji Żurawica Osobowa ( ponieważ w soboty i niedziele autobusy i busy jeżdżą bardzo rzadko 9 )

Relację przygotowała:

Małgorzata Nowak - organizator rajdu.

Mapka poniżej - kopia ze strony UM Przemyśl

Wycieczka na Roztocze

Wycieczka z dnia 21.02.2014

Trasa: Przemyśl - Korczowa - Wielkie Oczy - Łukawiec - Basznia Dolna - Nowiny Horynieckie - Horyniec Zdrój - Radruż - Horyniec Zdrój - Przemyśl.

Zdjęcia z wycieczki na Roztocze

W wycieczce uczestniczyło 25 osób, z tego 14 osób zrzeszonych w PTTK-u oraz 11 sympatyków PTTK - u. Wyjazd z Przemyśla spod Pomnika Orląt Przemyskich o godzinie 10.00. Pogoda ok. 10 st. C, pochmurno. Jechaliśmy w kierunku Korczowej autostradą, a następnie szlakiem Jana III Sobieskiego na Lubaczów. Jadąc trasą starałam się uczestnikom wycieczki opowiadać o walorach zabytkowych i historycznych poszczególnych miejscowości, o historii, o przyrodzie, itp. Pierwszym punktem była odrestaurowana Synagoga w Wielkich Oczach (obecnie Biblioteka Gminna oraz Gminny Ośrodek Kultury). Historię Żydów, Wielkich Oczu i synagogi opowiedział nam sam pan wójt Gminy Wielkie Oczy. Wiadomościami jakie posiadał oraz swobodą wypowiedzi mógłby się pochwalić niejeden przewodnik. Otrzymaliśmy również materiały promocyjne o Gminie. Drugim punktem był kościół modrzewiowy z 1756 r. p.w. Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) w Łukawcu oraz dzwonnica utworzona z dzwonów zawieszonych pomiędzy dębami zasadzonym wg legendy przez Jana III Sobieskiego. Wnętrze kościoła oraz obrazy w nim namalował w 1952 roku malarz przemyski Marian Stroński. Kościół obecnie jest nie użytkowany, nabożeństwa odbywają się tylko w Niedzielę Palmową, a także od czasu do czasu zawierane są w nim śluby. Po tym kościele oraz po Sanktuarium Matki Boskiej Łukawieckiej (Tartakowskiej) oprowadzał nas proboszcz parafii, który przekazał nam obrazki z Matką Boską Łukawiecką. Niesamowite wrażenie na nas wywarł obraz Matki Boskiej Łukawieckiej, który w 1991 r. został ukoronowany przez papieża Jana Pawła II w Lubaczowie. Kolejnym punktem było zwiedzanie Kresowej Osady w Baszni Dolnej. Na powierzchni ok. 4 ha ze środków unijnych został utworzony kompleks złożony z dworu ziemiańskiego, w którym mieści się galeria pokazująca dzieje Jana III Sobieskiego oraz spuściznę rodziny Andruszowskich - właścicieli Huty Szkła w Hucie Kryształowej. Następnie zwiedzaliśmy poszczególne warsztaty; szklarski, kuźnię, stolarski, chałupę wiejską, gdzie poczęstowano nas nalewką i pysznymi bułeczkami. Otrzymaliśmy również materiały promocyjne. Warta rozpropagowania Osada Kresowa jest idealnym miejscem na warsztaty i zabawy dla dzieci. Następnym punktem było zwiedzanie kaplicy Matki Boskiej "na wodzie" w Nowinach Horynieckich. Opowiedziałam historię trzykrotnego ukazania się w 1636 roku trójce pastuszków Matki Boskiej w niesamowitej jasności i zachęcaniu ich do modlitwy oraz przychodzenia do niej, o budowie kaplicy, ołtarzu Św. Antoniego oraz figurze św. Franciszka. Opowiedziałam również o bracie Albercie i siostrze Bernardecie. W pobliżu kaplicy znajdują się krzyż posadowiony na pamiątkę przemarszu wojsk Józefa Poniatowskiego na Lwów oraz postawiona na stoku figura Matki Boskiej wykonana z kamienia bruśnieńskiego w 1943 r. przez artystę ludowego Grzegorza Kuźniewicza. Wszyscy uczestnicy wycieczki pobrali do butelek wodę o właściwościach leczniczych ze źródeł tam wybijających, których jest 14 wokół kaplicy. Kolejnym punktem było zwiedzanie z przewodnikiem cerkwi greckokatolickiej p.w. Św. Paraskewy w Radrużu z powróconym z Muzeum w Łańcucie ikonostasem i grobem Bożym. Cerkiew w 2013 roku została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. O cerkwi, całym kompleksie oraz historii barwnie opowiadała nam przewodniczka p. Kulczycka. Zaczęło lekko kropić ale na nas czekał już poczęstunek. Ze względu na deszczyk w ostatnim momencie organizator Pan Leszek Urban zmienił miejsce ogniskowe w Radrużu pod grzybkiem na siedzibę Koła Łowieckiego "Sokolik" w Horyńcu Zdroju. Tam przygotowane były: kiełbasa, bigos, grzaniec oraz przygrywało nam dwóch muzyków do tańca i śpiewu. Po solidnym posileniu się, śpiewie i tańcach o godzinie 18.00 wyjechaliśmy z Horyńca do Przemyśla trasą przez Jarosław, całą drogę śpiewając piosenki biesiadne, lwowskie i jakie kto potrafił. Grupa wróciła bezpiecznie dzięki bardzo sympatycznemu kierowcy Panu Euzebiuszowi, który razem z nami śpiewał (nawet solo). Z opowiadań po drodze wynikało, że wszyscy są zadowoleni i ze zwiedzania i z miłego spędzenia czasu.

Relację z wycieczki sporządziła:

Stanisława Bańcarz - przewodnik turystyczny.

Wycieczka w Bieszczady

Spotkanie z dnia 15.02.2014

W dniu 15.02.2014r. wybraliśmy się na wycieczkę w Bieszczady.

Zdjęcia z wycieczki w Bieszczady

Miała być zima. Pogoda spłatała nam figla. Nie było śniegu, ale za to było słonecznie. W Lutowiskach odwołano zawody psich zaprzęgów, więc prosto pojechaliśmy do pokazowej zagrody żubrów w Mucznem. Tam spotkaliśmy się z naszą przewodniczką Panią Eweliną Górną-Baran z Nadleśnictwa Stuposiany. Przekazała nam dużo wiadomości na temat życia żubrów. Następnie Pani przewodnik zaprowadziła nas na punkt widokowy Pichurów, a po drodze (pod górkę) widzieliśmy filary dawnej kolejki leśnej, oraz ładnie zabezpieczone duże osuwisko. Przepiękny widok na Bukowe Berdo. Na górze zaczynała się Błękitna Aleja !!! (dla wtajemniczonych). Następnie byliśmy na granicy Polsko-Ukraińskiej i podziwialiśmy rzekę San. Potem przeszliśmy się po torfowisku i udaliśmy się do dewizówki na ognisko. Tam gromkim "dziękujemy" podziękowaliśmy naszej wspaniałej przewodniczce. W Lutowiskach zatrzymaliśmy się na punkcie widokowym. Kolejnym naszym celem był Młyn i muzeum Młynarstwa i Wsi w Ustrzykach Dolnych, po którym oprowadzał nas właściciel Pan Janusz Bałkota. Po zakupach serów w Liskowatem, zwiedziliśmy pięknie oświetlony Arłamów.

Relację z wycieczki sporządził :

kol. Andrzej Pomorski

Wycieczka do Arłamowa

Wycieczka z dnia 09.02.2014

Wycieczka na narty zjazdowe, narty biegowe, baseny i wędrowanie.

Zdjęcia z wycieczki do Arłamowa

9 lutego 2014 r. w ramach wyjazdu do Arłamowa spotkali się klubowi zwolennicy narciarstwa zjazdowego, wędrówek pieszych i rekreacji. Mając na uwadze krajoznawcze zainteresowania uczestników, grupa w drodze do Arłamowa zatrzymała się w Posadzie Rybotyckiej przy najstarszej w Polsce murowanej cerkwi obronnej, a następnie przejechała drogą przez Trójcę i tereny dawnych wsi tj. Jamna. O tym, że istniały tam wcześniej miejscowości, można było zorientować się na podstawie starych sadów, przydrożnych krzyży, kapliczek i po nowych tablicach informacyjnych umieszczonych dla przemieszczających się po tym terenie podróżnych i turystów. Po przybyciu na miejsce nastąpił podział na grupy zainteresowań. Wśród uczestników wycieczki, najwięcej chętnych było do skorzystania z nowego kompleksu basenowego oraz z innych atrakcji mieszczących się w hotelu "Arłamów". Grupka uczestników skorzystała też z jazdy na nartach zjazdowych, wykorzystując dosyć dobre warunki do zjazdów istniejące po mroźnej nocy na stroku. W grupie wycieczkowej byli też chętni do spacerowania i odkrywania jeszcze nieznanych ścieżek i szlaków na terenach wokół Arłamowa. Niestety, ale z uwagi na nietypową w tym sezonie aurę zimową i braki śniegowe, nie było wśród uczestników wycieczki osób chętnych do skorzystania ze spaceru na nartach biegowych. Po kilku godzinach spędzonych zgodnie ze swoimi upodobaniami, wszyscy uczestnicy wycieczki wrócili do Przemyśla pełni nowych wrażeń, sił i chęci do udziału w kolejnych imprezach klubowych.

Organizację wycieczki przygotowała i relację sporządziła :

kol. Elżbieta Sawicka